W aktualnych dyskusjach, które już od pewnego czasu toczą się wokół uprawiania zawodu psychoterapeuty_ki, brakuje mi głosu, który uwzględnia złożoność i różne perspektywy. Między innymi właśnie to skłoniło mnie do uporządkowania kilku swoich myśli i podzielenia się nimi w przestrzeni social mediów z nadzieją, że przyczynią się one do większej równowagi i integracji środowiska. Moją największą nadzieją jest jednak to, aby sprzyjać poszerzaniu perspektywy w temacie, który jest istotny nie tylko dla specjalistek i specjalistów zdrowia psychicznego, ale przede wszystkim dla osób, które korzystają z psychoterapii.
Obecnie jednym z najczęściej przetaczających się tematów w środowisku, jest przekonanie pewnej jego części, że prawo do wykonywania zawodu psychoterapeuty_ki powinny mieć jedynie osoby z wykształceniem psychologicznym. Dostrzegam w tych postulatach przede wszystkim dbałość i troskę o jakość usług w zakresie zdrowia psychicznego i w pełni zgadzam się z tym, że ten temat wymaga dużo uważności. Właśnie dlatego chcę zwrócić uwagę na kontekst i różne perspektywy. Podobnie jak w prowadzeniu psychoterapii, w której m.in. postawa niewiedzenia, uważność językowa, podważanie własnych hipotez, założeń czy interpretacji zwiększają szanse zachowania etycznej i pełnej szacunku postawy w towarzyszeniu drugiemu człowiekowi. Szczególnie, że zdecydowanie bliżej jest mi do tego, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, niż czasem się wydaje, dlatego też rozwiązania, szczególnie te systemowe wymagają znacznie szerszego spojrzenia #postmoderntherapy
Przede wszystkim warto pamiętać, że psychoterapia rodziła się na styku medycyny, filozofii i nauk humanistycznych. Od samego początku była dziedziną interdyscyplinarną i kształtowała się równolegle do psychologii akademickiej. Freud uznawany za jednego z ojców psychoterapii był neurologiem, Virginia Satir – jedna z najważniejszych postaci w terapii rodzin posiadała wykształcenie w zakresie pedagogiki i pracy socjalnej. Podobnie pracownikami socjalnymi byli Michael White i Dawid Epston (twórcy terapii narracyjnej), Steve de Shazer oraz Insoo Kim Berg (terapia skoncentrowana na rozwiązaniach). Oczywiście w świecie psychoterapii jest również bardzo wielu psychologów – Jay Hayley (terapia strategiczna), Aaron T. Beck (CBT) czy Steven C. Hayes (ACT). Każda z tych osób oraz wiele innych przyczyniło się do dzisiejszego kształtu tej dziedziny.
Wiedza z zakresu psychologii jest bardzo ważna! Nikt tego nie podważa. W rozmowach na temat tego, kto powinien móc prowadzić psychoterapię, często umyka jednak fakt, że osoby z wykształceniem innym niż psychologiczne, które rozpoczynają kształcenie w zakresie psychoterapii albo tę wiedzę już w znacznej części posiadają (np. dzięki ukończeniu pokrewnych kierunków studiów takich jak m.in. pedagogika, resocjalizacja, socjologia, praca socjalna czy pielęgniarstwo, posiadanemu doświadczeniu zawodowemu w pracy pomocowej z ludźmi czy wielu szkoleniom związanym z dotychczasową pracą w obszarze pomocowym), albo ją uzupełniają w trakcie kształcenia psychoterapeutycznego lub innego podyplomowego. Jako specjalistki i specjaliści jesteśmy w nieustającym procesie zmiany i rozwoju.
Kolejna kwestia dotyczy tego, że posiadanie wykształcenia psychologicznego samo w sobie nie jest gwarantem kompetencji. Szczególnie dziś, gdy poziom kształcenia w zakresie psychologii bywa bardzo zróżnicowany. Dodatkowo należy pamiętać, że studia w zakresie psychologii dają możliwość kształcenia się w ramach różnych specjalności. Niektóre z nich w minimalnym stopniu przygotowują do pracy pomocowej.
Ważnym argumentem jest również to, że aktualnie znaczna część uczelni mających w swojej ofercie studia z psychologii, to instytucje niepubliczne, które nie poddają się ewaluacji, a mimo to uzyskują ministerialne zgody na uruchomienie kierunku, często wbrew negatywnej opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej (odsyłam do raportu przygotowanego przez USWPS i UJ: https://psychologia.uj.edu.pl/…/56…/110813215/159021270.
Kształcenie w zakresie psychoterapii podejmują różne osoby: będące świeżo po studiach psychologicznych na prestiżowych uczelniach; uczelniach, które oferują kształcenie w trybie online; osoby, które posiadają wykształcenie psychologiczne uzyskane kilkanaście lat temu i jednocześnie nie pracujące nigdy w zawodzie i osoby posiadające inne wykształcenie pomocowe, posiadające bogate doświadczenie w pracy pomocowej. Psycholog nie zawsze = osoba z doświadczeniem w pracy klinicznej. Patrząc na to z takiej perspektywy, może się okazać, że solidne przygotowanie wyjściowe do uczenia się psychoterapii mają osoby z bardzo różną, dotychczasową ścieżką edukacyjną i zawodową. Oczywiście ważne jest, aby mówić również o osobach, które posiadają wykształcenie inne niż pomocowe i brak doświadczenia w pracy z człowiekiem. Przed takimi osobami stoją największe wyzwania jeśli chodzi o edukację i obowiązek uzupełnienia różnic.
To, że kształcenie w zakresie psychoterapii jest dostępne „dla każdego” to nadinterpretacja. Fakt istnienia nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego z 2024 roku, która jako jeden z warunków dopuszczenia do kształcenia wskazuje na potrzebę posiadania tytułu mgr (bez wskazania konkretnych kierunków), nie oznacza że każdy, kto wpadnie na pomysł podjęcia szkolenia zostanie psychoterapeutą. Wiele osób nie przechodzi rozmów rekrutacyjnych (czasem są to również osoby z wykształceniem psychologicznym). Nie każda osoba również kończy kształcenie ze względu na jego wymagający, praktyczny charakter oparty nie tylko o zajęcia warsztatowe, ale też własną pracę nad sobą (psychoterapia, treningi terapeutyczne) i superwizje pracy klinicznej. Pomimo tego, że szkolenia są prowadzone przez ośrodki szkoleniowe, to egzaminy są w pełni niezależne i organizowane przez Stowarzyszenia zrzeszające psychoterapeutki i psychoterapeutów poszczególnych nurtów.
Podobnie jak niezależne są funkcjonujące w zakresie psychoterapii państwowe ścieżki kształcenia – specjalizacja z psychoterapii uzależnień czy psychoterapii dzieci i młodzieży. Ścieżki te dostępne są dla osób z różnym wykształceniem kierunkowym i jest to mocno związane z kontekstem historycznym jak np. w przypadku psychoterapii uzależnień, która od początku swojego rozwoju w Polsce była uprawiana przez osoby z różnym wykształceniem kierunkowym.
Na koniec chcę zwrócić uwagę na to, że promowanie przekonania, iż wykształcenie psychologiczne jest „najwłaściwszym” przygotowaniem do prowadzenia psychoterapii, może paradoksalnie wyrządzać krzywdę osobom korzystającym z pomocy bardzo dobrze przygotowanych specjalistek i specjalistów z innym niż psychologiczne wykształceniem bazowym. Tego typu narracje podważają zaufanie do skutecznej, etycznej i rzetelnej pracy osób, które przeszły wieloletnie szkolenia psychoterapeutyczne, regularnie poddają swoją praktykę superwizji, działają zgodnie z obowiązującymi standardami zawodowymi oraz posiadają bogate doświadczenie kliniczne. W efekcie, zamiast wzmacniać poczucie bezpieczeństwa osób poszukujących wsparcia, może to generować dodatkowe zamieszanie i odbierać nadzieję, a ta, jak wiemy z badań nad skutecznością psychoterapii, stanowi jeden z jej ważnych czynników.
#rozkminyterapeuty #wieczornerozkminyterapeuty #spotkaniaprzykawie Polskie Stowarzyszenie Terapeutów Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach Polska Rada Psychoterapii