Skip links

Jak myśleć o skuteczności psychoterapii, nie gubiąc człowieka?

Mam za sobą prowadzenie zjazdu w jednej ze szkół psychoterapii, z którą współpracuję. Jednocześnie od kilku tygodni trwa akcja „Szacunek po fachu” (wrzesień – październik 2026), zorganizowana przez Polską Radę Psychoterapii, która wzbudza we mnie dużo przyjemnych odczuć i widzę jej ogromną wartość. Pomyślałem zatem, że tym tekstem dołożę od siebie małą cegiełkę i może przyczynię się chociaż trochę, do rozwijania i pielęgnowania innego myślenia o różnorodności w naszym psychoterapeutycznym świecie. Myślę, że z moich poniższych refleksji mogą skorzystać nie tylko osoby, które szkolą się w psychoterapii, ale też osoby, które jej poszukują.

Chyba każdy, kto rozpoczyna kształcenie w zakresie psychoterapii ma w sobie bardzo dużo ciekawości technik. Co robić? Jak interweniować? Która metoda jest rekomendowana do pracy z określonym zaburzeniem? Czy jak osobiście wolę o tym myśleć – określonym rodzajem cierpienia? To zrozumiałe. Mają tak osoby, którym towarzyszę w rozwoju. Miałem tak też ja sam kilkanaście lat temu, gdy zaczynałem uczyć się psychoterapii. Konkretne narzędzia i rekomendacje dają poczucie oparcia w zawodzie, w którym spotykamy się z cierpieniem, niepewnością i dużą odpowiedzialnością. Szczególnie na początku terapeutycznej przygody. Specjalistki i specjaliści chcą wiedzieć co, kiedy i dzięki czemu działa. I możemy się tego dowiadywać dzięki badaniu zjawisk zachodzących w psychoterapii. I tu niezmiennie uważam, że jest to praca konieczna i mam ogrom wdzięczności do wszystkich moich koleżanek i kolegów po fachu, którzy się tym zajmują. Badanie psychoterapii pomaga odróżniać przekonujące teorie od podejść, które rzeczywiście mają szansę przynieść korzyści a samym terapeut(k)om podejmować bardziej świadome decyzje dotyczące prowadzonych procesów. Należy jednak pamiętać, że wyniki badań są punktem odniesienia. Warto zachowywać krytyczne myślenie wobec sposobów badania i oceniania efektów psychoterapii. Szczególnie, że jej celem jest nie tylko zmniejszenie nasilenia objawów, lecz także poprawa codziennego funkcjonowania, budowanie bardziej satysfakcjonujących relacji czy wprowadzania zmian istotnych dla samej osoby korzystającej z terapii. Zmiany w tych obszarach nie zawsze zachodzą równolegle. Ustąpienie objawów nie musi przecież oznaczać poprawy jakości życia. Paradoksalnie czasem może tę jakoś nawet obniżyć. Z perspektywy systemowej objawy mogą pełnić określone funkcje, na przykład pomagać w radzeniu sobie z napięciem lub podtrzymywaniu równowagi w relacjach. Próba ich szybkiego usunięcia, bez uwzględnienia tego kontekstu, może czasem sprzyjać pojawieniu się nowych trudności.

Dla tych osób, w głowach których pojawia się w tym momencie myśl: „No tak, ale..!” chcę zaznaczyć, że nie chodzi też oczywiście o podważanie wartości badań, ani bagatelizowanie ich dużego znaczenia. Lecz o uważne odczytywanie tego, co rzeczywiście z nich wynika. Gdy myślimy o skuteczności i efektywności psychoterapii, to znaczenie ma przecież nie tylko metoda, ale także wiele innych czynników wokół. Między innymi to, kto ją stosuje, w jaki sposób i w jakich warunkach. Warto, abyśmy brali pod uwagę także:

  • Jakość przymierza terapeutycznego, czyli więź, poczucie komfortu i bezpieczeństwa w relacji z tym konkretnym terapeutą. Porozumienie dotyczące celów terapii i sposobu wspólnej pracy. Zaufanie i gotowość zaangażowania się we współpracę właśnie z tą osobą. Metaanaliza Flückigera i współpracowników, obejmująca 295 badań i ponad 30 tysięcy osób korzystających z psychoterapii, wykazała związek między jakością przymierza a wynikami psychoterapii Flückiger i in., 2018. Jest to w końcu jeden z tzw. czynników leczących, które prowadzą do zmiany.
  • Umiejętności interpersonalne osoby prowadzącej psychoterapię. Zdolność do rozumienia perspektywy osoby, z którą pracuje, reagowania na emocje i rozmawiania o tym, co dzieje się w relacji. Przegląd badań nad cechami skutecznych psychoterapeutek i psychoterapeutów wskazuje na znaczenie rozwijanych zawodowo kompetencji interpersonalnych Heinonen i Nissen-Lie, 2020.
  • Kompetencje w pracy z osobami doświadczającymi konkretnych trudności – znajomość ich przebiegu, możliwych powikłań, wskazań do poszczególnych interwencji i granic własnych możliwości. Nazwa nurtu nie wystarcza do oceny tych kompetencji. Terapeuci pracujący w tym samym podejściu mogą mieć przecież bardzo różne doświadczenie zawodowe: zdobywane w szpitalu psychiatrycznym, poradni, ośrodku leczenia uzależnień czy gabinecie prywatnym, w pracy z różnymi grupami osób i problemami. Orientacja terapeutyczna i doświadczenie kliniczne to dwa powiązane, ale zupełnie odrębne wymiary przygotowania do pracy. Nurt dostarcza sposobu rozumienia trudności i metod pomagania, a doświadczenie pozwala uczyć się ich stosowania w konkretnych sytuacjach. Warto oprócz pytania o to który nurt jest skuteczniejszy (jak to często robią osoby szukające dla siebie psychoterapii, albo studenci szkół terapeutycznych), uwzględniać również przygotowanie i doświadczenie.
  • Doświadczenie zawodowe i życiowe oraz sposób korzystania z niego jako zasobu. Sam staż nie jest prostą miarą skuteczności. Ważne jest również to, na ile osoba prowadząca terapię potrafi przyglądać się swojej pracy, rozpoznawać błędy, uczyć się z informacji zwrotnych, wyciągać wnioski. Zdolność do refleksji nad sobą, której mocno sprzyja własna psychoterapia może być przestrzenią poznawania swoich reakcji, ograniczeń i wrażliwych miejsc. Jednocześnie należy podkreślać, że jej odbycie nie jest samo w sobie potwierdzeniem skuteczności terapeutycznej.
  • Warunki życia i dostępne wsparcie poza gabinetem. To one tworzą kontekst, w którym osoba może korzystać z psychoterapii. Relacje z bliskimi, sytuacja zawodowa, mieszkaniowa i finansowa, stan zdrowia czy obowiązki opiekuńcze mogą wspierać ten proces albo go utrudniać. Znaczenie mają również koszt terapii, dostępne terminy, częstotliwość spotkań i czas potrzebny na dojazdy. W konkretnej sytuacji czynniki te mogą mieć większe znaczenie niż wybór nurtu — decydować o tym, czy terapia jest w ogóle dostępna, czy można uczestniczyć w niej regularnie i czy pozostaje przestrzeń na wykorzystanie tego, co przynoszą spotkania.
  • Perspektywę osoby korzystającej z psychoterapii! Jej cele, preferencje, gotowość do określonego sposobu pracy oraz ocenę tego, na ile terapia rzeczywiście pomaga. To jest chyba najczęściej pomijany aspekt. Jako ludzie jesteśmy osadzeni w różnych kontekstach społecznych i kulturowych. Ciekawią nas różne zjawiska, różnimy się cechami charakteru, doświadczeniami wartościami, temperamentem czy sposobem rozumienia własnych trudności. Różnym osobom mogą odpowiadać różne podejścia terapeutyczne. Ich język, sposób budowania relacji czy proponowane formy pracy. To i wiele innych czynników w naturalny sposób będzie wpływać na to, że różne osoby odnajdą się w różnych podejściach. Co więcej podobnie jest z psychoterapeut(k)ami. Nasze doświadczenia, zainteresowania i sposób postrzegania człowieka wpływają na to, jakie podejścia są nam bliskie. Poszczególne podejścia terapeutyczne przyciągają nas nie bez powodu. Ważne jest, by rozumieć założenia metody, którą pracujemy, i móc się z nimi utożsamić. Ta zgodność powinna iść w parze z otwartością na perspektywę osoby korzystającej z terapii. Warto więc wspólnie sprawdzać, na ile proponowany sposób pracy jest dla niej zrozumiały, możliwy do przyjęcia i pomocny w osiąganiu ważnych dla niej zmian.

Prawdopodobnie moglibyśmy wskazać tu jeszcze wiele innych obszarów. Te wydają mi się na ten moment kluczowe. Chciałbym, abyśmy pamiętali, że stosowana metoda może przynosić różne efekty w zależności od tego kto się nią posługuje. I mam tu na myśli różne podejścia. Zarówno te, które posiadają liczne zaplecze badawcze jak i te, które dysponują zapleczem nieco mniejszym. Pytanie więc: „który nurt jest skuteczniejszy?” być może warto traktować jako zbyt wąskie. Nieoddające szerokości zjawisk, które wokół psychoterapii się wydarzają i które wpływają na jej efekty. Do uwzględniania takiego, zdecydowanie szerszego kontekstu w dyskusjach na ten temat Was wszystkich i siebie nieustająco zapraszam i zachęcam.

Explore
Drag