Skip links

Krótki list (być może) właśnie do Ciebie…

Jak się masz? Pytam tak szczerze… Może nikt Ciebie o to dawno nie pytał? A może nawet sam_a dawno nie zadawał*ś sobie takiego pytania? Masz teraz okazję zatrzymać się na chwilkę i sobie na to pytanie odpowiedzieć. Tu teraz. Razem ze mną.

Bo człowiek potrzebuje drugiego człowieka w procesie wracania do siebie. Do opowiadania o trudzie, do wspólnego płakania, ale też cieszenia się. Do mówienia o nawet najmniejszych krokach, świadkowania zmianie czy świętowania postępów. Nawet tych mikro… ledwo zauważalnych. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka również z tego powodu, że najwięcej krzywdy jako ludzie doświadczamy właśnie ze strony innych ludzi. I mam tu na myśli taką krzywdę, którą mocno się pamięta. Ale też taką, której nie da się pamiętać, bo zadziała się baaaardzo dawno temu, albo była na tyle naruszająca czy przekraczająca, że lepiej jest jej nie pamiętać. I to bardzo dobre. To mądrość naszego organizmu.

Ktoś mógłby powiedzieć, że to smutne i przerażające, ile krzywdy może nas spotkać ze strony drugiej osoby. I to prawda. Staraj się jednak pamiętać też o tym, ile dobra może człowieka ze strony drugiego człowieka spotkać i ile dobra człowiek potrafi drugiemu człowiekowi dać.

No więc człowiek potrzebuje drugiego człowieka do tego, aby wracać do siebie, poznawać siebie i siebie odkrywać. Uczyć się, że świat nie jest tak zagrażający i że drugi człowiek nie musi tak zagrażać.

I tak. Masz prawo czuć się gorzej. Ba! Nawet masz prawo czuć się bardzo źle… Z podróżowaniem czasem tak jest, że można zabłądzić. I to błądzenie nie jest najprzyjemniejsze a odnalezienie drogi czasem trwa. Zresztą zmiana naprawdę bardzo rzadko przebiega w linii prostej do góry. Lubię myśleć o niej jak o górskiej trasie. Czasem trzeba się trochę nachodzić, napocić i zedrzeć kostki, aby w końcu dotrzeć na miejsce.

Nie jesteś tym, co Ciebie spotkało, tym co Ciebie spotyka ani tym, z czym się aktualnie mierzysz. Choć wyobrażam sobie, że może być teraz bardzo trudno spojrzeć na to inaczej. Jesteś zdecydowanie czymś więcej, niż najgorsze co aktualnie czujesz, myślisz i czego doświadczasz.

I wiem, że tak naprawdę w środku Ty o tym wiesz. Te słowa, to tylko przypomnienie. Pielęgnuj w sobie ten kawałek i pomagaj mu wzrastać. Krok po kroku, listek po listku niczym kwiat stojący na parapecie okna pokoju. Czas i natura gra w Twojej drużynie i jest po Twojej stronie. Podobnie jak wielu innych ludzi. Być może część z nich już znasz. A części JESZCZE nie… Niektórych niestety nigdy nie poznasz, ale oni tam są. Chodzą tymi samymi drogami, ulicami. Stawiają swoje kroki po tej samej ziemi.

Nie jesteś sam*… I pamiętaj.  Zmiana jest nieunikniona, choć czasem zajmuje zdecydowanie więcej czasu, niż byśmy chcieli.

Adrian

Explore
Drag